Najczęstsze pytania

Laktacja jest procesem, który zostaje uruchomiony już w trakcie ciąży.

Około 16 tygodnia ciąży pojawia się w piersiach mleko przedporodowe. Produkcja mleka jest hamowana w tym czasie przez hormony: estrogen i progesteron.
Z chwilą porodu poziom tych hormonów gwałtownie spada, a górę bierze prolaktyna, która daje sygnał do rozpoczęcia produkcji pełną parą. W 2-3 dobie po porodzie pojawia się nawał mleczny. Jednak do uzyskania pełnej, wystarczającej laktacji potrzebne jest prawidłowo ssące dziecko, które będzie pobudzało procesy naurohormonalne oraz te zależne od stopnia opróżnienia lub przepełnienia piersi.

Zwykle w czasie pierwszych 2-4 tygodni następuje dostosowanie poziomu wydzielania mleka do potrzeb karmionego „na żądanie” dziecka tj. stabilizacja laktacji.
Laktacja działa na zasadzie popytu i podaży, tzn. że jeśli dziecko ssie wtedy kiedy potrzebuje, organizm dostaje sygnał, że potrzebna jest odpowiednio duża produkcja. Jeśli dziecko ssie rzadko organizm dostaje sygnał, że mleka nie potrzeba wcale dużo. To dlatego między innymi tak ważne jest karmienie dziecka na żądanie.

Temat karmienia piersią jest zazwyczaj elementem kursu przygotowania do porodu w szkole rodzenia. Nie każdy jednak uczestniczy w takich zajęciach.

Okres ciąży jest tym czasem kiedy mama ma możliwość bez stresu, pośpiechu, paniki czy zwyczajnej niepewności zapoznać się z tym jakie na jej drodze pojawią się wyzwania po porodzie. Nasza świadomość ma ogromny wpływ na nasze reakcje, dlatego tak ważne jest wykorzystać ten czas jak najlepiej.
Wiedza jaką przekazuję podczas przygotowań do karmienia piersią pozwala wejść w ten okres bez lęku o to „czy jestem dobrą mamą” i „czy dam radę”. Posiadając wiedzę na temat mechanizmów laktacyjnych, zachowań dziecka, wskaźników skutecznego karmienia, korzyści karmienia dla mamy i dziecka każda mama może podjąć świadomy wybór, właściwe działania w chwilach trudnych, bądź utwierdzić się w przekonaniu, że wszystko jest w porządku.

Często po porodzie w naszym otoczeniu pojawia się wielu doradców, którzy mają receptę na nasze macierzyństwo 😉 Łatwo jest popaść w zwątpienie, dlatego tak bardzo stawiam na własną wiedzę.

Wszystkie świeżo upieczone mamy, nawet te które macierzyństwa doświadczają nie pierwszy raz zgodzą się, że pierwsze kilka dni, tygodni, a nawet miesięcy po urodzeniu dziecka nie należy do najłatwiejszych. Życie zostaje wywrócone do góry nogami przez tego małego, niesamowitego człowieka, który jest zależny od Ciebie w 100 procentach. Jesteś w trakcie połogu i potrzebujesz również dużo odpoczynku. Twoje ciało zostało zaprogramowane na karmienie i dziecko praktycznie mieszka w Twoich ramionach ;-). Uczysz się rozpoznawać sygnały głodu, uczysz się zachowań Twojego maleństwa i starasz się jak najlepiej odpowiadać na jego potrzeby. Jednak coś sprawia, że zaczynasz wątpić w siebie (czasami to ktoś z zewnątrz podsuwa Ci ziarno niepewności). Dlaczego karmisz dziecko tak często? Czy ono nadal chce ssać, ono dopiero było karmione? Nie możesz odłożyć dziecka, ponieważ śpi tylko w Twoich ramionach? Dziecko straciło na wadze lub spadło z centyla na wykresie. Twoje piersi nie przepełniają się już i nie są tak przekrwione. Stały się zupełnie miękkie. Zaczynasz się zastanawiać, czy Twoje dziecko dostaje wystarczającą ilość mleka…
Praktycznie wszystko w tych pierwszych dniach/tygodniach może naruszyć zaufanie matki do samej siebie, dlatego warto wiedzieć na co należy zwrócić uwagę w pierwszej kolejności.

Czy niemowlę:

  • przybiera na wadze (przynajmniej 20+ g dziennie od 7 doby życia. To normalne, że dziecko traci na wadze w pierwszych dniach jego życia  (do 8% wagi)
  • jest karmione 8-12 razy w ciągu doby’
  • moczy pieluszki i oddaje kupki  (3-4 kupki i 6-8 mokrych pieluszek w ciągu 24 godzin od 3 doby do 6 tygodnia, w tym czasie może zacząć zmiejszać się ilość kupek, jednak mokrych pieluszek powinno być około 5-6)
  • dziecko ssie pierś prawidłowo co jest komfortowe dla każdej ze stron, ssanie jest efektywne i słychać odgłos przełykania ok. 10 min z jednej piersi
  • dziecko po karmieniu zachowuje się spokojnie lub zasypia

Jeśli obserwujesz, że powyższe wskaźniki są spełnione, możesz przyjąć, że wszystko idzie świetnie.

Natomiast jeśli dziecko:

  • wydaje odgłosy przy piersi takie jak mlaskanie, cmokanie, zapadają mu się policzki i ssie samą brodawkę bez otoczki
  • dziecko po długim karmieniu z wielokrotną zmianą piersi sprawia, wrażenie nienajedzonego
  • a do tego przyrosty masy ciała są zbyt niskie (poniżej 20g na dobę do ukończenia 3 miesięcy)
  • karmienie powoduje ból i powstawanie ran na piersiach
  • dziecko jest sennie i mało aktywne, nie wygląda na zainteresowane jedzeniem,

może to oznaczać, że dziecko nie jest w stanie skutecznie pobierać odpowiedniej ilości pokarmu i należy szukać pomocy u doradcy bądź konsultanta laktacyjnego bądź

W rzeczywistości istnieje bardzo niewiele przypadków kiedy mama nie jest w stanie wyprodukować odpowiedniej ilości pokarmu dla swojego dziecka. Są to przyczyny fizjologiczne i hormonalne, które uniemożliwiają pełne karmienie. Mimo to w większości z tych nielicznych przypadków, mama będzie w stanie wytworzyć większość lub część potrzebnej ilości mleka. Ograniczona podaż mleka nie znaczy, że jest ono bezwartościowe  dla mamy i dziecka, ponieważ pierś to nie tylko pokarm, ale także bliskość i całe morze bezcennych składników, które niesie w sobie każda kropla mleka.

Występuje także zjawisko, które nazywamy pozornym niedoborem pokarmu. Jest to zwątpienie mamy, dotyczące możliwości wykarmienia dziecka powodowane najczęściej:

  • odczuciem miękkich piersi po pierwszych tygodniach karmienia, podczas których organizm uczył się potrzeb dziecka i laktacja uległa stabilizacji. Piersi zaczynają produkować mleko na bieżąco podczas ssania, nie gromadząc dużych zapasów, dlatego nie są już tak nabrzmiałe jak w pierwszych tygodniach. I jest to sytuacją dobrą i jak najbardziej prawidłową.
    Późniejsze zgrubienia w piersi moga oznaczać z kolei jakieś zaburzenia w postaci zatkanego kanalika czy zastoju w piersi. Należy także unikać niepotrzebnego odciągania pokarmu w celu profilaktycznym.
  • bardzo częste karmienie niemowlęcia lub bardzo długie pojedyncze karmienia. Wczesne dni, tygodnie, a nawet miesiące to czas niesamowitego wzrostu i rozwoju dziecka, prawdopodobnie najbardziej intensywny w całym naszym życiu. Wystarczy wyobrazić sobie, że mózg dziecka podwaja się wielkość w ciągu pierwszych 6 miesięcy, waga urodzeniowa podwaja się bardzo szybko, a wszystko to pod osłoną Twojego mleka i Twoich ramion. Dziecko przyzwyczajone do ciągłej bliskości w Twoim łonie po porodzie ma ogromną potrzebę odczuwania Twojej obecności, zapachu, głosu. Tę potrzebę zapewnia sobie także przez ssanie Twojej piersi.

Co jednak może mieć wpływ na nieprawidłowy przyrost masy ciała dziecka?

Czynników może być bardzo wiele i zawsze najważniejsze jest bycie pod opieką lekarza i położnej. Jednym z powodów słabych przyrostów może być nieprawidłowe ssanie piersi przez dziecko (ono też musi się tego nauczyć). Jeśli słyszysz mlaskanie, cmokanie, dziecko łapie dużo powietrza to sygnał, że należy skontrolować sposób przystawienia dziecka. Niekorzystny wpływ ma także wprowadzanie sztywnego schematu godzin karmienia, które nie spełnia warunków karmienia na żądanie. Dzieci przybierają mniej na wadze podczas wszelkich infekcji (wizyta u lekarza). Kiedy czujesz się zaniepokojona warto szukać pomocy u specjalistów.

 

Powrót mamy do pracy zawodowej jest często trudnym momentem na laktacyjnej drodze. Jednak mimo to chyba najtrudniejszy w tym wszystkim nie jest brak możliwości karmienia mlekiem mamy, bo taką możliwość mamy prawie zawsze, ale rozstanie z mamą na kilka godzin w ciągu dnia.

Jeśli stajesz w obliczu takiej sytuacji możesz z sukcesem nadal karmić dziecko swoim mlekiem, które będzie mogło mu być podane podczas Twojej nieobecności. Podstawową metodą utrzymania laktacji jest regularne odciąganie pokarmu laktatorem bądź ręcznie. Odciąganie zajmuje ok. 15-25 min ściągając z dwóch piersi jednocześnie.

Jeśli wracasz do pracy przysługuje Ci zgodnie z prawem godzinna przerwa na karmienie. W tym czasie możesz odciągnąć pokarm i przechować je w lodówce (3-5 st. – 3-5 dni), bądź w temperaturze pokojowej (do 8h). Jeśli dziecko je już dużo innych pokarmów możesz także karmić swoje dziecko przed pracą i zaraz po niej.

Jeśli rozstanie z dzieckiem będzie trwało dłużej niż kilka godzin, należy odciągać pokarm regularnie w okresie przerwy w karmieniu, aby utrzymać laktację na odpowiednim poziomie.
Jeśli po porodzie ze względów zdrowotnych nie możesz być od razu ze swoim dzieckiem odciągaj pokarm regularnie co 3h przez całą dobę, także w nocy. Taka stymulacja pomoże rozwinąć laktację pomimo braku ssącego maleństwa.

Jest to bardzo częste pytanie, które zadaje sobie mama jeszcze w ciąży. Niektórym naszym ciociom i mamom wydaje się wręcz niemożliwe, że dziecko może nie używać smoczka. Z punktu widzenia prawidłowej stymulacji laktacji nie zaleca się stosowania smoczków oraz dokarmiania dzieci butelkami ze smoczkami. Nieprawidłowo stosowany smoczek ma istotny i często negatywny wpływ w pierwszych tygodniach na technikę ssania piersi, która wymaga zupełnie innej pracy buzi dziecka niż ssanie smoczka. Z tego względu smoczek należy podawać po ukończeniu 4 tygodnia życia dziecka lub przy ustabilizowanej laktacji.

Zdarzają się takie sytuacje, że dzieci wykazują tak silną potrzebę ssania, że mama nie jest w stanie już dłużej funkcjonować bez niego. Każda z nas musi oprócz karmienia zabezpieczyć także swoje potrzeby, choćby te najprostsze jak jedzenie czy toaleta.  O tym zawsze zdecyduje mama i dziecko.  Smoczek jest zawsze lepszy niż kciuk, który najbardziej odkształca zęby, podniebienie i dziąsła. Kciuk jest też mało higieniczną opcją, a do tego smoczek możesz po prostu zabrać w konkretnym momencie. Oduczenie ssania kciuka jest o wiele trudniejszym problemem.

Smoczek używany prawidłowo, czyli tak, że nie zastępuje karmienia lub go nie opóźnia, nie jest stosowany w czasie kryzysu laktacyjnego, jest zrobiony z odpowiednich materiałów może pomóc. Jednak warto pamiętać, że smoczek został wymyślony po to by na chwilę zastąpić pierś mamy, a nie na odwrót.

Ten kilkutygodniowy lub kilkumiesięczny czas bardzo częstego i czasami długiego ssania piersi na szczęście jest tymczasowy i mija błyskawicznie jeśli spojrzymy na to z perspektywy życia czy nawet kilku lat łatwiej jest czasami wytrzymać trudne chwile 🙂

Masz dodatkowe pytania? Napisz do mnie.

Skontaktuj się ze mną